Translate

wtorek, 8 stycznia 2019

CO Z TĄ WENĄ?

Wena czyli zapał twórczy, natchnienie. 
Tak definiują to słowo słowniki. 
Jeśli prowadzi się  bloga lub... pisze wierszyki dla dzieci, to wypadałoby tę wenę czuć.

Niektórym wydaje się, że jak nazwa bloga mówi o emerytce, to już "jakaś starsza dama wspomina tylko swoje minione historyjki, opowiada dykteryjki i stworzyć za żadne skarby nic nowego nie może. 
No, bo jak to? 
A skleroza?
To komórki mózgowe jeszcze tworzą coś nowego?
NIEMOŻEBNEEEE ! - wg słownictwa staruszki ;-)
Czy tak sobie mnie wyobrażacie?



Nicolas Poussin namalował obraz zatytułowany "Natchnienie poety"




Apollo siedzi na górze Parnas, a jego dłoń skierowana jest ku kartce papieru trzymanej przez poetę. Ten czeka na natchnienie, mali geniusze z wieńcami mają zwiastować nieśmiertelną sławę. Poussin namalował dwa putta trzymające trzy laury, co wskazuje, iż scena ma składać hołd nie tylko pisarzom, ale też dokonaniom muzyków i malarzy. W ten sposób malarz wzywał do połączenia tych trzech sztuk[1]. Postacie są odziane, Apollo gra na lirze, a putta są osłonięte woalem. Muza ma odsłonięta jedna pierś i dzięki księgom Iliady, Odysei oraz Eneidy można ją zidentyfikować jako Kaliope – muzę poezji epickiej. Poeta spogląda w niebo, gdzie zdaje się szukać ostatecznej weny u Boga chrześcijańskiego, a postacie wokół niego są jedynie jego opiekunami.
Źródło: zapytaj, onet

U mnie  z weną jest  różnie. 

Najlepiej scharakteryzuję własnym obrazem tworzenie wierszy dla dzieci


Przeglądam w laptopie obrazy zapisane wcześniej jako ewentualne ilustracje i kanwa dla bajeczek dla Nikodema i Kuby



To może zweryfikować komentarz babci, która przeczyta wnukowi.
Mam sympatycznych gości, którzy wchodzą na mój profil - Kolekcję dziecięcą - dla obrazu czy gifa.

A prawda jest taka, że gdyby nie umiłowanie sztuki i przemawianie "jak dziad do obrazu", to z pomysłami byłoby gorzej.

Każdy obraz przemawia do mnie własną historią.
Wiem, że to jest moje wyobrażenie akcji, uczuć bohatera obrazu. Denerwowało mnie wcześniej, że obcojęzyczni użytkownicy grup społecznościowych dawali tak nieoczekiwane dla mnie komentarze do wiersza zilustrowanego załączonym obrazem. Nie chciało im się tłumaczyć ( bo i tłumacz Google jest wg mnie fatalny), albo ograniczali się do własnych interpretacji obrazu. Myślę, że skoro autor wysila się na opisanie wierszem danej ilustracji, to nie wypada komentować tylko obrazu. Przecież łatwiej mi byłoby wkleić tylko obrazek.

Mam taki niewielki żal, bo sama mam "pod ręką", czyli na ekranie, umieszczony podręczny tłumacz, przecież nie jestem poliglotką, chociaż bardzo bym nią chciała być. Oczekiwałabym również tego u swoich obcojęzycznych gości na Fb i w G +. Na blogu nie ma problemu , tłumacz jest zainstalowany na stronie .

Na koniec proszę posłuchać utworu Andrzeja Zauchy "Bądź moim natchnieniem"

w którym padają takie życzenia:

"...ja gram śpiewam  i tworzę,
a ty hoże niebożę
przy mnie siądź,
natchnieniem mym bądź.
...
by niosły mnie swingu skrzydła
by proza mi nie zbrzydła..."



2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Witaj, mój drogi i stały Gościu! Jakie szczęście, że nie musisz mnie tłumaczyć :-))) Pozdrawiam !

      Usuń