Translate

środa, 20 kwietnia 2016

KTO TU RZĄDZI

     Jutro znów nastąpi nowy dzień. Świt, nowe plany... 



        Liczysz tylko na siebie? Z czyim imieniem na ustach zaczynasz ten dzień? Jakiego sprzymierzeńca do realizacji swoich planów sobie wybrałeś? Bo chyba nie jesteś tak zadufany w sobie, że wszystko możesz, że wszystko zależy od ciebie. Nawet jeśli jesteś czyimś zwierzchnikiem.

      "Zacznij dzień ze świadomością, kto tu rządzi.
Planując dzisiejsze swoje działania, pamiętaj, że to Ja zarządzam wszystkim, co cię spotyka. W dni, kiedy wszystko przebiega sprawnie i tak, jak zaplanowałeś, możesz być nieświadomy Mojej zwierzchniej Obecności. 

     Ale gdy coś układa się nie po twojej myśli, rozglądaj się za Mną!


     Być może dokonuję właśnie w twoim życiu czegoś ważnego - czegoś, co kłóci się z tym czego się spodziewałeś. W takich chwilach musisz być ze Mną w kontakcie, pamiętając, że Moja droga jest lepsza od twojej. 

     Nie próbuj zrozumieć tego, co się dzieje. Po prostu Mi zaufaj i z góry podziękuj Mi za dobro, które z tego wyniknie.

    Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do ciebie, zamiarów pełnych pokoju."

IZ 55,9-11;  JR 29,11

   "Zaprzyjaźnij się ze swoimi życiowymi problemami. 

       Choć wiele spraw wydaje się dziełem przypadku lub niesprawiedliwym zrządzeniem losu, pamiętaj, że sprawuję nad wszystkim zwierzchnią władzę. Współdziałam z tobą we wszystkim dla twojego dobra, ale tylko wtedy gdy darzysz mnie zaufaniem.

    Wszystkie twoje problemy mogą cie czegoś nauczyć, stopniowo przemieniając się w arcydzieło, które miałem w zamyśle, stwarzając cię. Te same problemy staną się kłodą, na której się przewrócisz, jeśli zareagujesz nieufnością i nieposłuszeństwem. Zaufać czy stawiać opór - wybór należy do ciebie; będziesz musiał go dokonać wiele razy w ciągu dnia.

   Jeśli chcesz zaprzyjaźnić się ze swoimi problemami, po prostu dziękuj Mi, że je zesłałem. Ta prosta czynność otworzy twój umysł na możliwość czerpania korzyści z kłopotów. 

     Uporczywym problemom możesz nawet nadać przydomki - dzięki temu staną ci się bliższe i przestaną budzić grozę. Przedstaw Mi je i pozwól, abym je objął Moją kochającą Obecnością.



 Być może nie odsunę od ciebie twoich problemów, ale Moja mądrość jest tak wielka, że mogę wykrzesać dobro z każdego z nich."

 RZ 8,28; 1 KOR 1,23-24

Źródło: Sarah Young "Jezus mówi do ciebie. W miłości Jezusa odnaleźć pokój i szczęście"

4 komentarze:

  1. Tereniu. Prawdą jest, że cierpienie nas kształtuje i wzmacnia w wierze w Boga. Lecz, nie zgodzę się, że zsyła je na nas Bóg. W wielu kwestiach ludzkiego życia, to ludzie ludziom gotują na ziemi piekło, wbrew woli Boga. Który, nakazuje się miłować i to dokładnie, każdego człowieka bez względu na jego światopogląd. Bywa też, że sami sobie bezmyślnie sprawiamy rożnego rodzaju problemy, do których wielu nie chce się przyznać i wtedy, beztrosko przypisuje je się samemu Bogu. A co, jest wobec Niego, bardzo nie w porządku. No ale, tacy są właśnie ludzie bez wiary, chcący wszystkie swoje słabości i winy usprawiedliwić Bogiem. Bóg jest miłością, a więc nie może zsyłać na nas cierpienia i bólu, a jednocześnie mieć nas w opiece mówiąc, że nas miłuje. Ponieważ, kłóciłoby się to z Jego Boskim Słowem i Ojcowskim stanem, jaki przejawia wobec każdego z nas. Mądrze i ciekawie opisałaś swoją głębię wiary, dając w ten sposób do myślenia każdemu czytelnikowi. Niebanalna refleksja. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, Emanuelu. Bóg pozostawił człowiekowi możliwość wyboru postępowania. Jeśli wcześniej w komentarzach do poprzedniego postu używałam określenia "dopust Boży" to miałam na myśli sytuację,"" w której Bóg dopuszcza nasze (złe czy błędne) działanie, ale sam zaraz usuwa jego skutki. Wtedy np., gdy Piotr przy pojmaniu Jezusa w Ogrójcu obcina mieczem ucho żołnierzowi, a Jezus to ucho natychmiast uzdrawia. O dopuście Bożym możemy mówić również wtedy, gdy pokutujemy dobrowolnie za grzechy innych".

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazwyczaj, nie dyskutuję na tematy religijno polityczne, z powodu złych doświadczeń z co niektórymi ludźmi w tym temacie. Jestem osobą wierzącą i nienadużywającą, Bożych łask. Ponieważ, większość ludzi się nimi usprawiedliwia w swojej grzeszności a tak naprawdę dowiemy się na końcu, co o nas myślał Bóg. Oczywiste jest, przynajmniej dla mnie, że bez względu na wszystko co wyprawiają ludzie, rządzi i rządził Ziemią będzie Bóg. Przepraszam, jeżeli jakimś słowem uraziłam. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy człowiek ma swoją ścieżkę życia, wyznaczoną przez Boga wyłącznie dla siebie. Są i tacy, którzy uważają, że to oni je sobie wytaczają samodzielnie i przekonują innych, że to ona, właśnie ich, jest jedynym słusznym wyborem. Nie należy wychwalać własnej ścieżki, twierdząc, że jest najlepsza.Pozdrawiam i dziękuję, że mimo swojego zwyczaju, Liliano, jednak dyskutujesz.

      Usuń